— Mimo to przyjrzyjmy się im. Może są mniej niewinni, niż się zdaje — nalegałem. .
- Trzymaj się z daleka od mojej klientki, dobrze? - powiedział głośno i cierpko, a cała sala zamarła.. (Ten wyszczekany typek powinien się zająć sprzedażą używanych obietnic wyborczych).. Odesłałeś chłopaka z jego łukiem.. - To bardzo dużo.. - Proszę wybaczyć kapitanowi - podjął Muller. - Tacy ludzie nie widzą dalej swego nosa. Są inne sposoby na załatwienie tej sprawy niż oskarżenie, które pana zrujnuje, a nam nie pomoże.... Z dołu zawołano. Hunt wyprostował się. W niewygodnym skafandrze próżniowym poruszał się powoli, niezgrabnie, przeciskając przez właz podłogowy i schodząc po krótkiej drabince do kabiny sterowania. Kierowca leżał rozciągnięty na swym miejscu, popijając wielkimi łykami gorącą kawę z termosu. Za nim, przy ekranie wideo, sierżant dowodzący pojazdem meldował bazie, za pośrednictwem satelity komunikacyjnego, że dotarli do celu bez żadnych nieszczęśliwych wypadków. Trzeci członek załogi, kapral, który miał towarzyszyć Huntowi i Albertsowi na zewnątrz, i już był do tego przygotowany, pomagał profesorowi przymocować hełm. Hunt wziął swój własny z półki obok wyjścia i założył. Gdy wszyscy trzej byli gotowi, sierżant jeszcze raz sprawdził systemy podtrzymywania życia i łączności i zezwolił im wyjść pojedynczo przez śluzę..