> Od wrzesnia maly idzie do przedszkola ..... i moje obawy dotycza tego, ze
> jezeli nie dogada sie z dziecmi, nie zostanie zrozumiany (ma sporo
"swoich"
> slow, malo jasnych dla obcych :((( ), to bedzie ... hmmm ... wysmiewany ?
> ... Czy jest szansa, ze sie "przelamie" i bedzie mowil, bo nie bedzie mial
> innego wyjscia ?
Rok temu bylam pelna takich samych obaw. Tomek mial 5 lat i mowil malo
,niewyraxnie , czasmi wogole albo po swojemu....Do logopedy juz wowczas
chodzil ,ale poprawnie mowil tylko u pani, a jak wychodzilismy z gabinetu to
dalej po swojemu. Wiedzialam ,ze umiec to on umie ale mu sie nie chce.
Z kolegami w przedszkolu dogadywal sie znakomicie, ale tylko z tymi z
ktorymi chcial ,nic na sile. Zauwazylam przy okazji ,ze dzieci maja wiecej
"wyobraxni" od nas -rodzicow i doskonale rozumieja co taki maluch mowi, mimo
,ze to nie wyraxne i jakies takie wogole niezrozumiale.
Tomek do tej pory nie jest zbyt gadatliwy ale za to jak cos powie.....
pozdrawiam
Aldona , Misia (za 2 m-ce przedszkolak ) ,Tomek ( za2 m-ce zerowkowicz)